Rozdział 8
- Drodzy herosi, dziś spotykamy się w nieco powiększonym składzie, gdyż to właśnie was wszystkich dotyczy przepowiednia wypowiedziana przez obozową wyrocznię- to mówiąc, Chejron wskazał na Marcusa- szesnastoletniego syna Apollina o jasnych, wypłowiałych od słońca włosach i ziemistych, wpatrzonych nieustannie w jeden punkt oczach.
- Super.- pomyślał Evan.- Kolejna pozytywna wiadomość od naszych pożałowania godnych rodziców.
- Jak brzmi ta przepowiednia?- spytała rzeczowo Holly- grupowa domku Demeter.
- Troje półbogów rodu najwyższego wraz z przyjaciółmi z obozu greckiego sporządzi eliksir uroku wiecznego i przełamie stereotyp Rzymianina złego.- wyrecytował Marcus.
- What?- rzekł jak zwykle niepojęty Dante- syn Zeusa.
- Ja się domyślam o co chodzi w pierwszym wersie.- powiedziała Sara.- " Troje półbogów rodu najwyższego" to ja, Dante i Miguel.
- Masz rację.- stwierdziła Lorena.- Co zatem z dalszą częścią?
- To przecież oczywiste.- rzekła Holly- Sara, Miguel i Dante swoją misję muszą wykonać z przyjaciółmi.
- Domyśliłam się.- powiedziała córka Afrodyty.- Chodzi mi bardziej o ostatnie wersy przepowiedni.
- Matka żalili mi się ostatnio, że nie jest tak samo piękna jak bogowie. Może to dla niej mamy sporządzić ten eliksir.- niespodziewanie odezwał się Luca.
- Robi się coraz ciekawiej.- pomyślał Evan i z ciekawością wsłuchały się w rozmowę pozostałych herosów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz