sobota, 13 grudnia 2014

                                                             Rozdział 10
Po próbie wszyscy zgodnie uznali, że Sara musi dołączyć do ich zespołu. Dziewczyna podziękowała za szansę, pożegnała się z nowymi przyjaciółmi i razem z Evanem, Sabriną- córką Hekate oraz z Cassandrą- córką Temidy wróciła do domku dwunastego. Rzuciła się na swoje łóźko i westchnęła głośno. Usłyszał to Evan. Podszedł do niej i usiadł obok.
- Co jest, młoda?- spytał.
- Sama nie wiem. Ostatnio cały czas o nim myślę.- powiedziała.
- Chodzi o Alexa?- zapytał.
- Tak. Od chwili, gdy zobaczyłam go po raz pierwszy, dzieje się ze mną coś niezwykłego, czego nigdy nie doświadczyłam- rzekła.
- Zakochałaś się.- uśmiechnął się Evan.
- Tak sądzisz?- Sara nie była pewna.
- To oczywiste. Widziałem, jak na niego patrzyłaś podczas dzisiejszej próby.- powiedział.
Dziewczyna objęła dziewiętnastolatka mocno.
- Chciałabym mieć takiego brata jak ty.- rzekła.
- Ja mam.- powiedziała średniego wzrostu brunetka, podchodząc do nich.
- Sara, to moja przyrodnia siostra Monica- córka Dionizosa.- przedstawił ją Evan.

Tymczasem w gabinecie grupowego domku dziewiątego Alex Jackson grał na gitarze i nucił pod nosem swoją najnowszą piosenkę. Nagle do pokoju weszła Lizzy- jedna z jego sióstr bliźniaczek, starsza o trzy lata.
- Za 20 minut masz zajęcia.- powiedziała.
- Dzięks.- rzucił chłopak, nie odrywając wzroku od gitary.
Dziewczyna chciała już wyjść, ale brat ją zatrzymał.
- Zaśpiewam ci piosenkę, a ty ją ocenisz, OK?- poprosił.
- Jasne. Uwielbiam, jak śpiewasz.- rzekła i usiadła na biurku Alexa.
Chłopak wykonał dla niej " Verte de lejos".
- O kim to?-zapytała Lizzy, gdy brat skończył.
- Ta piosenka nie jest o konkretnej osobie.- rzekł Alex
- Nie żartuj. Meg( córka Ateny) mówiła mi o twoim występie z Sarą.- powiedziała.
- Odkryłaś mnie.. Ona mi się strasznie podoba.- wyznał.
- Poproś Evana o romantyczny numer z nią koncercie.- zaproponowała.
Chłopak przytulił Lizzy i pocałował ją w czoło.
- Dzięki siostra, jesteś najlepsza.- powiedział.